Jeszcze niedawno pozycjonowanie można było stosunkowo łatwo sprowadzić do kilku podstawowych działań: znalezienia wartościowych fraz, stworzenia odpowiednich podstron, rozbudowania treści, zadbania o techniczne SEO, pozyskania linków oraz systematycznego obserwowania pozycji w wynikach wyszukiwania. Taki model nadal ma znaczenie, ponieważ fundamenty skutecznego SEO nie zniknęły, jednak sposób, w jaki użytkownicy odkrywają informacje, marki, produkty i usługi, zmienił się na tyle wyraźnie, że patrzenie wyłącznie na klasyczne wyniki wyszukiwania coraz częściej daje niepełny obraz rzeczywistej widoczności. Osoba poszukująca konkretnej usługi może rozpocząć od Google, następnie sprawdzić opinie, obejrzeć materiał wideo, przejrzeć profile społecznościowe, przeczytać poradnik, porównać kilka ofert, a dopiero później wejść na stronę przedsiębiorstwa. Inny użytkownik może zacząć od filmu, wyszukać nazwę produktu, przejść do sklepu, a następnie wykorzystać narzędzie AI do porównania parame...
Jeszcze kilka lat temu tworzenie tekstów przy pomocy sztucznej inteligencji kojarzyło się przede wszystkim z eksperymentem, ciekawostką albo narzędziem wykorzystywanym przez osoby szukające sposobu na szybsze przygotowanie prostych materiałów, natomiast w 2026 roku generatywna AI stała się jednym z elementów codziennego warsztatu copywriterów, marketerów, przedsiębiorców i specjalistów SEO. Wraz z jej rosnącą popularnością pojawiło się jednak pytanie, które wraca przy niemal każdej dyskusji o pozycjonowaniu: czy Google ukarze stronę tylko dlatego, że jej treści zostały stworzone przy pomocy AI? Odpowiedź nie jest tak prosta, jak mogłoby sugerować popularne hasło „ Google walczy z treściami AI ”. Aktualne zasady Google wskazują przede wszystkim na sposób wykorzystania automatyzacji, jakość publikowanych materiałów oraz cel ich tworzenia. Problemem nie jest więc samo wykorzystanie sztucznej inteligencji, lecz sytuacja, w której narzędzia generatywne służą do masowego tworzenia stron...