Strony internetowe od lat są tworzone z myślą o dwóch podstawowych odbiorcach – człowieku, który chce szybko znaleźć potrzebną informację, oraz robotach wyszukiwarek, których zadaniem jest analizowanie, porządkowanie i indeksowanie ogromnych zasobów internetu. Rozwój sztucznej inteligencji sprawił jednak, że pojawił się trzeci, coraz ważniejszy odbiorca treści, czyli agent AI potrafiący samodzielnie wyszukiwać informacje, analizować dokumenty, porównywać źródła i budować odpowiedź na podstawie danych znajdujących się w wielu różnych miejscach. Właśnie na styku klasycznego internetu i świata generatywnej sztucznej inteligencji pojawił się llms.txt , czyli koncepcja pliku mającego ułatwiać modelom językowym oraz agentom AI zrozumienie najważniejszych informacji dostępnych w obrębie konkretnej witryny. Pomysł wydaje się prosty, ale jego konsekwencje są znacznie ciekawsze, ponieważ dotyczy fundamentalnego pytania: jak przygotować stronę internetową nie tylko dla człowieka i wyszuki...
Jeszcze niedawno pozycjonowanie można było stosunkowo łatwo sprowadzić do kilku podstawowych działań: znalezienia wartościowych fraz, stworzenia odpowiednich podstron, rozbudowania treści, zadbania o techniczne SEO, pozyskania linków oraz systematycznego obserwowania pozycji w wynikach wyszukiwania. Taki model nadal ma znaczenie, ponieważ fundamenty skutecznego SEO nie zniknęły, jednak sposób, w jaki użytkownicy odkrywają informacje, marki, produkty i usługi, zmienił się na tyle wyraźnie, że patrzenie wyłącznie na klasyczne wyniki wyszukiwania coraz częściej daje niepełny obraz rzeczywistej widoczności. Osoba poszukująca konkretnej usługi może rozpocząć od Google, następnie sprawdzić opinie, obejrzeć materiał wideo, przejrzeć profile społecznościowe, przeczytać poradnik, porównać kilka ofert, a dopiero później wejść na stronę przedsiębiorstwa. Inny użytkownik może zacząć od filmu, wyszukać nazwę produktu, przejść do sklepu, a następnie wykorzystać narzędzie AI do porównania parame...